- Ja staram się nie wartościować moich zwycięstw, ale to co przeżyłam w Szklarskiej Porębie przez ostatnie dwa dni jest lepsze od wszystkich innych osiągnięć razem wziętych. Ten bieg był dla mnie czymś niesamowitym – mówiła Justyna Kowalczyk.
W sobotę dużą rolę odegrała praca serwismenów. Warunki na trasie były bowiem bardzo trudne do smarowania do stylu klasycznego. Dlatego też drużyna mistrzyni olimpijskiej zdecydowała się na narty bez smarów. Okazał się to w tym wypadku strzał w dziesiątkę. – Jeżeli wygrywa się 40 – 50 sekund z takimi zawodniczkami jak Bjoergen i Johaug to oznacza, że sprzęt musiał być bardzo dobrze dobrany. Zdecydowaliśmy się jednak na taką wersją w ostatniej chwili przed startem, wcześniej odrzucając narty ze smarami. Mogę się tylko cieszyć z takiego wyboru, choć przyznaję, że nie cierpię biegać na nartach bez smarów. One są takim kompromisem, a przecież mało kto lubi iść na kompromis – podkreślała zawodniczka.
Polka po sobotnim biegu ponownie objęła prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Po zawodach w Polsce ma 14 punktów przewagi nad Marit Bjoergen. Obie zawodniczki są przekonane, że wyrównana walka będzie się toczyła aż do finałowych zawodów w szwedzkim Falun.
Wyniki1. Justyna Kowalczyk (Polska) 28.43,9 2. Marit Bjoergen (Norwegia) strata 36,1 3. Therese Johaug (Norwegia) + 50,4 4. Vibeke Skofterud (Norwegia) + 1.20,3 5. Marthe Kristoffersen (Norwegia) + 1.39,0 6. Masako Ishida (Japonia) + 1.43,6
Źródło : justyna-kowalczyk.pl